.
wtorek, 30 czerwca 2015
30 lat minęło :)
Dziś moje urodziny, świętujemy w domu,razem, z racji choroby Jasia, ale chciałam się pochwalić moimi prezentami od moich 3 mężczyzn :) czasami warto być matką dwóch synów ;) Sama kupiłam sobie książkę i kawiarkę :)Kolor kawiarki wybrany celowo :) po przeczytaniu artykułu w gazecie Moje Mieszkanie, który dotyczył mojego ukochanego bloga Domowy Zakątek kolor chyba zrozumiały :) od razu się uśmiecham jak widzę kawiarkę, więc apeluję, jeśli ktoś będzie się zastanawiał kiedykolwiek co mi kupić na jakąkolwiek okazję to kuchenne, rzeczy, gadżety, kubki ,talerze, w kolorach które powodują uśmiech :) naprawdę! aż chce się pić kawę :) zaczynam przygody z kawiarką i muszę stwierdzić, że smakuje prawie jak z ekspresu :) polecam wszystkim którzy się wahają :) Jeśli chodzi o kwiaty, to wybierał Franciszek,sam skomponował z Panią florystką bukiet, dokleił serduszko i wręczył mi po powrocie z przedszkola :) a mąż spełnił moje przyziemnie marzenie :) łańcuszek, srebrny mój zerwał Franciszek jak był mały, tak więc teraz czas na złoto :) w jakim wydaniu :) Dostałam masę życzeń,telefonów, chyba nie spodziewałam się, aż tylu,a dzień się jeszcze nie skończył :) mamy dziś z mężem naszą rocznicę małą, więc wieczorem czeka nas winko :) Kupiłam Mu "Małżeńską Grę". Myślałam o niej ponad rok, więcej możecie przeczytać u Izy, TU To Iza często jest dla mnie wielką inspiracją do tego jak dbać o dom, dzieci, męża, mamy podobne wartości, bardzo ją cenię i czytam Jej bloga długi długi czas :)
a poniżej kilka zdjęć gazety
wtorek, 23 czerwca 2015
zaczynamy!
Pomaleńku, na małe chwile, więcej się nie da, ale zaczynamy!! +1,5 i +1,5 :)na początku był płacz, krzyk...Zaleciła nam Pani przy telewizorze zacząć, On nie lubi telewizji, ale jednak to działa! Włączyłam cokolwiek!! Zorientował się, że lepiej widzi, przysunął krzesło i proszę :) Patrzył patrzył :)Jednak optycy mają patenty :)Oby w miarę szybko poszło! Oprawki wybrał sam! mama chciała męskie, czarne takie,ale rzucił nimi, krzyczał, a te założył bił brawo, przeglądał się w lustrze, gryzł ;).( Franciszkowi smutno, że nie ma okularów... Obiecałam kupić mu przeciwsłoneczne :) ) Dziś Jan Jakub dziś ma swój imieninowy dzień" świętujemy :) dzień drugi po Dniu Ojca :) jest radość! pięknego dnia wszystkim!! :) :) :)
niedziela, 21 czerwca 2015
czerwcowo
miesiąc czerwiec upływa nam dość intensywnie :)
Najpierw był wieczór Uwielbienia, który przeżyłam bardzo mocno, (posługuję czasami śpiewem :)) Wieczory powstały trzy lata temu, kiedy to najpierw w sercu zrodziło się pragnienie, modliliśmy się, prosiliśmy Boga o znak, siedzieliśmy w kaplicy we czwórkę , ksiądz wystawił Najświętszy Sakrament i tak odbyło się pierwsze Uwielbienie :) Później przyszła łaska pierwszego Wieczoru Uwielbiania, kolejnego, powstałą wspólnota i tak oto UWIELBIAMY :) Więcej można zobaczyć TU i TU
Franciszek w piątek miał swój pierwszy występ na prawdziwej scenie teatru :) Był to czas pełen wzruszeń. Tym bardziej, że były próby, reżyser, scena,światła i dl a3,5 latka to prawdziwe przeżycie :)Spektakl nosił tytuł w kociej krainie i był raczej musicalem , ale z jaką klasą :) :) Strój robiony nocą z ciocią Franciszka, która uszyła czapkę i naprawdę było sporo pracy przy całej reszcie ,ale można :) :)
Już jutro z Jasiem jedziemy na badanie wzroku w krótkim uśpieniu, to nasza pierwsza narkoza 15-minutowa pod maseczką, bez intubacji, jestem pełna obaw mimo wszystko , prosimy o modlitwę ;) no i jeśli jutro Jaś będzie w dobrej kondycji jedziemy kupić pierwsze okulary ! to dopiero będzie wyzwanie, nauka noszenia,choć Pani optyk poinformowała mnie, że małe dzieci jeśli zorientują się, że lepiej widzą nie ściągają ich wcale :) Oby trak było :)
pochwalę się jeszcze :) oto mój duchowy brat, ktoś ważny w całej Jasia historii, przyjął święcenia niedawno, oto Jego pierwsza Msza, którą odprawiał w naszej wspólnocie :) On jako diakon przychodził do szpitala błogosławił Jasia, mnie :) Jego piękno, świętość jest czysta :) polecam modlitwie :) Tomasz! Pełna wdzięczności za opiekę,za troskę, za to , że byłeś z nami :) i za to ,że jesteś!! :) <>< Chwała Panu!!!
piątek, 12 czerwca 2015
meLAYDY
Dziś chciałabym pokazać Wam gazetę, dla kobiet z wartościami! Jeśli masz dość nierzetelnej prasy, dążysz do prawdy, wartości, polecam serdecznie! mam niewątpliwą przyjemność znać jedną z osób które ją tworzą i z czystym sumieniem powiem, że jest to ekskluzywna gazeta , jakością , treścią idealna :)Do nabycia w każdym kiosku :) Czytając ją odnajduje dobre wartości,ciekawe tematy, Ona mnie umacnia i powoduje, że moje życie, moje powołanie się utwierdza :) Taki mój klimat, aż się chce napisać jakiś artykuł do niej :) Kosztuje 7 zł, to dwumiesięcznik, więc naprawdę warto, a treści jest sporo. Ja siadam do śniadania :) miłego weekendu :) :) :)

wtorek, 26 maja 2015
poniedziałek, 4 maja 2015
Im rzadziej tu bywam, tym gorzej napisać coś sensownego. Coraz więcej myśli, coraz więcej emocji, rozważań. Więcej cudów, piękna dobra dookoła. Ostatni czas, choć męczący, pięknie wypełniony jest, wieloma spotkaniami rodzinnymi, odpoczynkiem, radością... Weekend Majowy spędziliśmy u dziadków :) Ich dom nad jeziorem jest idealnym miejscem pozanwczym dla dziecka w każdym wieku ;)Wycieczka do zoo z kuzynami byłą dodatkową atrakcją majówki :) po całym dniu pełnym wrażeń, wieczorem był wielki rodzinny grill :) Kupiłam ostatnio książkę pt. "Bez kontroli" wydawnictwa Biały Wiatr :) Książka pokazuje jak my będąc rodzicami ograniczamy dzieci, traktujemy je jak nas traktowano w dzieciństwie... Po 40 stronach musiałam przerwać czytanie i dwa tygodnie myślałam nad tym co robię jako rodzic, by nie wychowywać, by nie ograniczać, by UFAĆ dziecku. UFAĆ! chyba jest to słowo klucz. Obserwując matki, babcie, nianie, ciocie- na palach zabaw, przed blokiem , na ulicy, dochodzi człowiek do wniosku, że każdy z nas ogranicza dzieci, nie wchodź tam , nie syp piaskiem, nie mów tak, oddaj zabawkę, podziel się... rany ile zakazów! dzieci nie mogą się pobić, nie mogą się nie podzielić, muszą spełniać oczekiwania ... no właśnie....czy spełnianie oczekiwań opiekunów jest dobre? rozwija? daje podwalinę do samodzielności?? czy kary i konsekwencja to jest to samo?? otóż nie!!! polecam sprawdzić definicję w słowniku PWN. wiele mówi się o tym, że musi dziecko ponieść konsekwencje, a tak naprawdę karzemy dzieci. Konsekwencja jest naturalnym wynikiem czegoś, czyli- kiedy się przewrócę, mam siniaka lub zdarte kolano i to jest konsekwencja :) więc godne przemyślenia :) pamiętam rozmowę z jedną panią psycholog, kiedy to mówiła, ze musi dziecko ponosić konsekwencje, nie zastanowiłam się nad tematem...ale już więcej nie poszłam do niej z dzieckiem-dlaczego?? sami widzicie :) Moje szaleństwo jest rzeczywiście wynikiem przekonań, wolności, na pewno nie siedzę z dziećmi w pokoju pilnując by Jaś nie wziął czegoś do buzi, jak się bawią, to daję im wolność -póki co wszyscy żyją ;) a JJ i tak jest ostrożny :) spadł 3 razy z kanapy i już potrafi schodzić z łóżka, proste?? proste! TRZEBA ZAUFAĆ!!! ;) ot cały klucz :) życia za dzieci nie przezyjemy, czas na popełnianie naszych błędów minął bezpowrotnie, czas, by nasze dzieci teraz przecierały szlaki samodzielnych decyzji, wiele pracy przede mną, więc zaczynam już dziś!! miłego dnia!!! P.S. wrzucam zdjęcia z ostatniego czasu :) tyle zaległości, że chyba nie muszę pisać skąd, u kogo :)Kadry pokoju w Madejkowych szatach, w ogóle zrobiło się ciut bardziej zorganizowanie w naszym małym 9-cio metrowym pokoju dla dwójki dzieci!! Jaś od stycznia mieszka z Frankiem, a rodzice mają sypialnię dla siebie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















