.
piątek, 23 września 2016
pierwsza randka z Nikusiem
Okazja się zdarzyła i grzech nie skorzystać!! Dziś jeszcze przed śniadaniem miałam go w ręku... kiedy Janusz mi go składał czułam się jak na pierwszej randce :) Bardzo nieśmiało jeszcze go trzymam, musimy się poznać lepiej, ale z drżeniem serca, ekscytacją -patrzę na to cudo i mam nadzieję na dobry związek :)Najważniejsze że z dobrych rąk dostałam. Zadbany , przystojny w klasycznej czerni :) czego więcej chcieć :) Jeśli macie jakieś strony do polecenia, poradniki dla początkujących -będę wdzięczna :) ściskam mocno
N.
sobota, 17 września 2016
kiedy nadzieja umiera w człowieku, wtedy może zrobić ostre cięcia, albo żyć jak do tej pory, może coś zmienić lub stać w miejscu... może walczyć o siebie,albo się poddać, może umierać,albo odradzać się na nowo! może każdy dzień zaczynać od uśmiechu albo od łez...może zacząć od obejrzenia wschodu słońca, kubka kawy,albo od skupiania się na bólu, może zacząć od wolności wewnętrznej, albo od niewoli...od zamienienia kilku słów z sąsiadką z którą trudno i obdarowaniem jej najlepszym uśmiechem, do zawiści....od taplania się we własnym błocie do wolności...od tego by wiedzieć, że kiedy budzi się rano, może liczyć na drugiego człowieka cokolwiek się wydarzy,ze jedność i ten wybór będzie na zawsze, a nie na chwile.... by życie było jasne, wolne, TWOJE!!! byś wziął za nie odpowiedzialność pełną i powiedział- tak to ja! mój wybór, moja radość ...moje życie...moja nadzieja....
"Nie potrafisz żyć bez człowieka, który Cię lubi, dla którego jesteś wart wielu zachodów, który dzieli z Tobą radość i ból, w sercu którego masz zapewnione trwałe miejsce. Bez człowieka, któremu możesz zaufać; człowieka, który się o Ciebie troszczy, człowieka, u którego jesteś zawsze serdecznie witany. ..."
są takie miejsca, które są dla mnie ważne, są ludzie, przy których nie trzeba mówić nic! Nic ! To w zupełności wystarczy! Możesz być sobą, bez oceniania, moralizowania, możesz odkrywać swoją duszę bez obawy o osąd.... Ludzie ,którzy swoim sercem potrafią zmienić czarne dni w słońce! smutek w wielką radość!! :D Iza...pojawiła się przypadkiem, ale nie ma przypadków....W jej domu odnajduje długo wyczekiwaną ciszę w sercu, odnajduję spokój, harmonię i to ,czego mi trzeba... Pranie , drabinę, koty i psy sąsiadów biegające po podwórzu i tą jedność ducha! I zwykłe rzeczy jak śniadanie w ogrodzie ,kawa na tarasie i cieszę się każą chwilą, bo tak mało ich mamy,za mało... cieszę się mądrością, miłością, sercem otwartym i jej mężem, który wie... nie trzeba wiele mówić... Tam trzeba być...
środa, 7 września 2016
Kiedy matka czuje się wypalona, kiedy całe życie się zmienia, kiedy jedna decyzja wiąże się z drugą,a dziecko trafia do szpitala, później z niego wychodzi, z wielkimi cudami, matka musi coś dla siebie zrobić! swój kąt do pracy!! oto i ON !! mój, nie pasujący do wystroju salonu, ale co tam! jest mój, własny!! odreagowanie kolejnego szpitala ! o 3 się kładłam spać, a o 6.00 wstawałam...
Teraz czas na NOWE! nowe serce mam, nowe pragnienia, nowe perspektywy, nie wiem kiedy i jak to ogarnę,ale jest wolność, radość! piękno!!! Radość w Bogu!!Ostatni czas to walka o siebie o swoje marzenia, by ich nie zaprzepaścić, by wziąć się w garść i podnieść wysoko głowę ! To niesamowite -kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z tylu rzeczy, z tylu ograniczeń i nagle jedno zdanie -wypowiedziane przez bliską osobę staje się ogniwem zapalnym do zmian! wielkich zmian! kiedy lęk nie istnieje, a odwaga rodzi się z wielką siłą!
"Każda bitwa naszego życia czemuś służy-nawet ta przegrana..."
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































